Stałam przed oknem przychodni na trzecim piętrze, a za oknem liche i poskręcane dwa drzewa. Stały w uścisku. I choc szukałam podobnego zdjęcia w necie to nie znalazłam więc nieudolni narysowałam na kompie.
W uscisku i splocie ze sobą złączeni
jak para staruszków przez życie zespoleni.
Patrząc na te drzewa pomyślałam sobie: czyż ja naprawdę samotnym w lesie jestem drzewem? Czyż nigdy przy mnie nie będzie bratniego drugiego drzewa?
![]:-/ ]:-/](http://i.wp.pl/a/i/blog/emot/smile40.gif)
:
.
niedziela, 21 marca 2010
Licznik odwiedzin: 2850
| « styczeń » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | |||
| 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | |
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
A czy ja wiem, co wpisać mi się zechce? To na wypadek gdyby nikt wysłuchać nie chciał mnie.